historia &Prowincja Polski &Zgromadzenie Misji admin | 01 sie 2009
Kościół św. Krzyża – wierny Powstaniec Warszawski

65 lat temu, o godz. 17-tej, 1 sierpnia 1944 wybuchło powstanie warszawskie – heroiczny zryw mieszkańców zniewolonego, okupowanego i niszczonego przez hitlerowskich okupantów miasta. Przez kolejne 63 dni świat obserwował nieugięte miasto walczące z godnością o wolność. Po jego upadku miasto praktycznie przestało istnieć. To czego nie zniszczono w trakcie działań zbrojnych, hitlerowcy zamienili w stertę gruzu i zgliszcza w ciągu ostatnich miesięcy okupacji.
Od pierwszych godzin Powstania, stojący w sercu działań wojennych kościół św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu znajduje się pod ciągłym ostrzałem. Obie strony postrzegają go jako obiekt strategiczny. Przez wszystkie dni walk, kościół tak jak wiele razy wcześniej dzieli trudy i doświadczenia całego miasta. Staje się niemym, bezbronnym świadkiem zagłady. Jest jednym z powstańców. Pierwszy bolesny cios pada w 5 dniu walk.
5 sierpnia 1944, Niemcy podpalają sąsiadujący z kościołem Konwikt Teologiczny. Pożar przenosi się na część kościoła. W pożarze ginie ks. Józef Rzychoń CM. Po dwóch tygodniach, 23 sierpnia powstańcy z kompanii Lewar i innych oddziałów skutecznie zdobywają kościół. Staje się on redutą powstańczą. Stąd przypuszczane są ataki na Komendę Policji. W kościele dolnym umieszczony jest prowizoryczny szpital polowy. W odwecie hitlerowcy dokonują zmasowanego ostrzału artyleryjskiego, który czyni spustoszenie w świątyni. Od pocisków artyleryjskich zapalają się obie wieże, dach kościoła, Ołtarz Najświętszego Sakramentu, Ołtarz św. Rocha i kaplica Najświętszej Maryi Panny. W ostrzale artyleryjskim zburzony zostaje niemal doszczętnie dom zakonny. Pożar dopełnia dzieła zniszczenia.
4 i 5 września oddziały niemieckie odbijają powstańcom ruiny kościoła. Następnego dnia, 6 września, w obawie przed powrotem powstańców do wnętrza świątyni wjeżdżają dwa zdalnie sterowane czołgi Goliat wypełnione materiałami wybuchowymi. Ich wybuch dopełnia dzieła zniszczenia. Wejście do kościoła i fasada zostają rozbite. Sklepienie kościoła dolnego załamuje się. W stos gruzu zamienia się Ołtarz Główny, Ołtarz św. Rocha oraz rzeźbiony Ołtarz św. Wincentego. Siła eksplozji powoduje, że stojąca dotąd na swoim miejscu Figura Chrystusa dźwigającego krzyż upada na bruk, ale cudownie nie ulega zniszczeniu. 8 września, kolejną ofiarą walk powstańczych zostaje br. Władysław Uruski CM.
Powstanie upada 2 października, po 63 dniach morderczych walk. 22 października Niemcy rozpoczynają rabunek pozostałości zniszczonej świątyni. Najpierw wywożą figurę Chrystusa z zamiarem przetopienia jej na uzbrojenie. Kilka dni przed wyzwoleniem, w styczniu 1945, w ostatecznym akcie grabieży i zniszczenia hitlerowcy wysadzają w powietrze wieżę z dzwonami. Niektóre z nich ulegają zniszczeniu. Pozostałe wywożą. Życie do kościoła św. Krzyża wraca w dniu wyzwolenia Warszawy, 18 stycznia 1945. W tym dniu, ks. Antoni Czapla CM odprawia pierwszą Mszę św. Księża tymczasowo zamieszkują w zakładzie przy ul Seweryna 8, gdzie uruchomiona zostaje również tymczasowa kancelaria parafialna.
Szczęśliwie już w marcu dzwony swiętokrzyskie odnaleziono w fabryce Lilpopa w Warszawie. Niedługo potem, w przydrożnym rowie niedaleko Nysy okupanci porzucają figurę Chrystusa i pomnik Mikołaja Kopernika. Obydwie wracają do stolicy ciężarówką bogato ozdobioną bukietami kwiatów. 19 lipca 1945, w uroczystość św. Wincentego a Paulo, odremontowana figura wraca na swoje właściwe miejsce na Krakowskim Przedmieściu, stając się odtąd jednym z symboli podnoszącego się z upadku miasta. W uroczystej ceremonii jej poświęcenia bierze udział sam Prezydent RP Bolesław Bierut i przedstawiciele Rządu. 17 października 1945 na swoje miejsce wraca także urna z sercem Fryderyka Chopina. Rozpoczyna się żmudna odbudowa świątyni trwająca do połowy lat pięćdziesiątych.


